Gdyby np Leo zabrał go na Euro, bądź klub chciał sprzedać w sezonie kiedy strzelał jak Kałasznikow, to każdy by się cieszył. Teraz, po kontuzji, niestety widać, że to nie ten Brożek, więc o czym mowa? Teraz nawet nikt się nim nie interesuje.kaczy pisze:Miał swoją szansę na wyjazd i karierę na zachodzie, nie wykorzystał jej, klub ewidentnie mu w tym pomógł.
Teraz frustracja jest wielka i stąd te przejawy gwiazdorstwa.
Anegdota, która miała miejsce przy Konwiktorskiej. Pewna dziennikarka, pewnej poczytnej gazety, podbiega do dziennikarzy i pyta: Który to jest Brożek, bo musi z nim rozmówkę zrobić. Najlepsze jest to, że mając doświadczenie, mając za sobą kilka sezonów w sportowej gazecie, ogarniała tylko i wyłącznie "Czarne Koszule" i trochę Legii - inne zespoły to była dla niej abstrakcja.



