Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 11 wrz 2010, 20:12

Mimo wszystko należałoby jakoś ten spektakl podsumować...

Zdecydowanie największa porażka to obrona. Rywal z łatwością dochodził do sytuacji a bramki podarowaliśmy po indywidualnych błędach. Niestety na środku oglądaliśmy najgorszą wersję Abidala :/ Na ławce był Milito i Puyol, ale Pep musi testować swoje pomysły [']

A ataku też marnie bo choć strzałów było sporo i niby jakieś tam szanse na zdobycie bramki były to jednak wszystko grane bez błysku i na jedno kopyto. W pierwszej połowie najlepsi w naszym zespole byli boczni obrońcy. Adriano nawet pomimo aktorstwa i błędu przy próbie odegrania do Valdesa spisał się dobrze na tle innych :roll: Iniesta nie był w stanie ogarnąć środka pola jako rozgrywający. Bojan kupa niestety. Villa lepiej, ale zbyt często na spalonym. Messi przeszedł obok meczu niestety a w takich wypadkach (kiedy nie idzie) to Le jest ostatnią instancją. Szybko straciłem nadzieję na korzystny wynik.

Dzisiejszej katastrofy nic nie usprawiedliwia, ale wierzę, że to była tylko dzisiejsza katastrofa i nie kryje się za tym żaden większy problem. Dobrze, że mamy teraz LM i mam nadzieję, że za tydzień przeciwko Atletico Pep nie wystawi Abidala na środku :zgon:

Łojezusmaria [']

Wróć do „Hiszpania”