Martwi mnie jedynie kontuzja Aguero na ktorego Baskowie polowali od pierwszej minuty meczu i niestety w drugiej polowie udalo im sie osiagnac cel,a co za tym idzie Kun zszedl z boiska na noszach... Wygladalo to bardzo groznie,ale mam nadzieje,ze Argentynczyk zdola sie wykurowac do nastepnego,arcywaznego zreszta,meczu z Barca.
Panowie



