Janas zawsze był trenerem, który na wszelkie sugestie z zewnątrz przystawał bez problemów. Ma swoją wizję piłki, swój warsztat, zawsze ocenia piłkarzy po swojemu, ale jeśli ktoś mu powie, że ma odrębne zdanie, to potrafi bardzo chętnie na to przystać i posłuchać. Jest na wpływy niezwykle podatny i o tym wszyscy dobrze wiedzą - a Wojciechowski sprytnie sobie to uporządkował zaklepując go już od dłuższego czasu robiąc podkopy pod Bakero.
Bo do mnie dotarły takie informacje właśnie - za mistrzostwo część udziałów, zespół zaczyna grać na miarę mistrzostwa, więc Wojciechowski zaczyna kopać pod nim dołki i przyciąga Janasa coraz bliżej zespołu, byleby tylko nie oddawać udziałów.



