dobry drybling, zwinny, potrafiący uderzyć z dystansu - fajna bramka z Liverpoolem w poprzednim sezonie. Grywał bardzo mało, bo i rywalizacja była spora. Często grał na lewym skrzydle i sam wiązałem z nim duże nadzieje, ale nie miał cierpliwości, nie chciało mu się czekać na regularną grę. Wilshere wskoczył do pierwszej drużyny i w tym sezonie już chyba 3 mecze z 4 zaczął w 1 składzie. Mógł to być może Merida (choć wątpię), ale chciał odejść, jego sprawa



