Starszy o 2 lata. Szczerze powiedziawszy podczas naszych ongiś dyskusji na forum, nie raz zastanawiałem się czy (jeszcze wtedy) Niggaz to na pewno nie on.Mentor pisze:Masz starszego czy młodszego brata kaczy
Pewnie starszego co by mogło sugerować, że zostałeś kibicem Realu w ramach równowagi
Kiedy puszczano LM w Polsacie w 2000 roku (dobre czasy
Kilka razy się z nim biłem z byle powodu, a kłótnia rozpoczęła się oczywiście od napinek na Barce albo Real.
Pamiętam również jak z całą rodzinką oglądaliśmy Barce z Juventusem, i założył się z tatą że padnie bramka, czy coś takiego, i wygrał 5 pln. Kiedy Zalayeta strzelił gola w dogrywce i ojciec *(trochę wcięty) śmiał się i docinał, ten wyrzucił te pieniądze przez okno i zapłakany doobejrzał te 3 minuty dogrywki. Potem mama kazała starszemu go przepraszać bo nie mógł się uspokoić
A żebyście widzieli jak wygląda nasz wspólny pokój
Dzisiaj jest już dyplomatyczniej, ale czasem zdarzą się odskocznie od normy. Najgorsze jest 'celebrowanie' straconej bramki, prowokującym 'YEEAA!' albo uniesieniem rąk do góry.
Niedawno oglądałem z nim mecz z Malagą na Camp Nou. standardowo ja na wyru, on na fotelu, i gdy Malaga trafiła po 80 minucie bramkę na 1-1, zacząłem krzyczeć, skakać i wogole ... niestety chwile potem stało się to co się stało, szybka odpowiedź na 2-1 , i on prowokuje swoją radością. Ten nadmuchany balon w końcu pękł i się pobluzgaliśmy. Na szczęście zazwyczaj wszystko wraca do normy, i na następny dzień gadamy jak by nic się nie wydarzyło.
Oglądając mecz z tym gościem to nie jest to samo. Gdy gramy z jakimś Depor. albo innymi, jak strzelają nam bramkę jestem spokojny i wiem że pewnie odrobią, jednak gdy mój brat ogląda to ze mną już się zaczynam wkurwiać i jakoś odczuwam więcej stresów ... ale przynajmniej radość po zwycięskich bramkach jest nieziemska
Rozpisałem się trochę, ale myślę że chociaż Mentor to przeczyta
Hala Madrid !



