Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1040
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: stary rupieć » 15 wrz 2010, 9:27

Mentor pisze:Widzę, że niektórzy wyjątkowo słabo znieśli wczorajszą kompromitację. Wysyłanie Maxwella na ławkę to jawny zanik myślenia.
Dobrze, że Guardioli zdarzył się nagły zanik myślenia i na lewej wystawił Abidala :P Jeszcze lepiej, że w tym zaćmieniu posadził gościa od którego zazwyczaj rozpoczynał ustalanie składu i który to podobno idealnie wypełniał założenia taktyczne. Zważywszy na to, że Bojan zaczął mecz na ławce teoria o przygotowaniach mocno podupadła. Teraz w niedzielę ciężki wyjazd na Vicente Calderon i podejrzewam, że wybiegnie najsilniejszy skład bez względu na to kto jest na jakim etapie przygotowań

Co do meczu, to oczywiście super to wyglądało, ale prawda jest taka że dawno nie widziałem zespołu, który zostawiłby nam tyle miejsca i grał tak słabo w destrukcji. Pierwszy lepszy zespół, nawet z ogona PD potrafi się lepiej bronić. Mistrzowie Grecji ani nie bronili, ani poza jedna sytuacją nie atakowali. Nie wiem jaki w ogóle mieli cel przyjeżdżając na Camp Nou grać w ten sposób. W niedzielę z Atletico będzie o wiele trudniej, i nie można stracić koncentracji nawet na moment.

Wróć do „Hiszpania”