Kamil, np.Cisse też wrócił do mniej więcej tego samego poziomu co przed złamaniem.Moim zdaniem współczesna medycyna jest w stanie uporać się z takim urazem (kasa,misu,kasa),szczególnie z takim finansowym zapleczem jak w MU - problemem jest psychika - blokada nie pozwalająca grac ci na 100%.W ogromnej większości przypadków taki zawodnik nie pójdzie już nigdy kontuzjowaną noga na jakieś poważne stracie 50-50 + wiecznie będzie asekurował tę nogę.IMHO sezon Valencia ma na pewno z głowy,oby nie skończył jak Eduardo (regres sportowy).Kamil232 pisze:Kto po takich urazach wracają na szczyt? Larsson?



