Ja też uważam, że Gibson zagrał dobrze, brak strat, dobrze rozciągał grę i prawdopodobnie w przekroju całego meczu był największym zagrożeniem dla bramki Rangersow, kilka ładnych uderzeń z jego strony się pojawiło.SexyBitch pisze:Prosze cie , powiedz ze ogladaleś inny mecz.
Gibson do zdjecia byl po 1 polowie . Stoperzy ? Obydwaj bardzo niepewni , co przy braku jakiegokolwiek zagrozenia ze strony Rangers jest kpiną . Na plus Fabio.
Mecz mi trochę zacinał więc może coś przegapiłem, ale obaj stoperzy byli bardzo pewni, prawdą jest że Rangersi nie atakowali jakoś zaciekle, ale fakt że nie było żadnej podbramkowej sytuacji kryzysowej świadczy na pewno na plus dla obrońców.



