Kumpel ma staż w Urzędzie Gminy. Siedzi tam już któryś miesiąc i opierdala się, bo nie ma co robić. Do tego śmiało przyznaje, że tak robi jakieś 50% pracowników, którzy nie mają nic do roboty. Kawka, papierosek, wycieczki na zakupy, buszowanie po necie.MazurXIII pisze:A na razie płać wyższe podatki,wszak lepiej je podwyższyć niż wywalić na zbity pysk zbędnych urzędników państwowych (za rządów PO wzrost zatrudnienia o około 30% - tanie państwo [k****] mać - a nadal nic nie można załatwić).
Ostatnio mówił mi, że awarii uległa jakiś komp z ogromną bazą danych, która posiada jakieś spisy z poprzednich kilkudziesięciu lat. Niestety serwisant powiedział, że naprawa będzie kosztować 300 zł, lecz osoby decyzyjne stwierdziły, że to za drogo i nie zdecydowały się na naprawę. Kumpel wyznał, że jak to pierdolnie, to odbudowanie takie bazy potrwa kilkanaście miesięcy. No ale cóż, skoro trzy stówy to zbyt dużo, ale jak opierdalać się to jest komu!



