Babel
Sissoko przynajmniej grywał na naprawdę wysokim poziomie, ma problemy ze zdrowiem, ale jego potencjału nie sposób podważyć.
Natomiast Melo to nieudacznik. Zwykły futbolowy przeciętniak, którego wartość sportową wysokość transferu przerosła kilkukrotnie. Takich graczy są tysiące. Współczuję mu, bo wartość piłkarza może być zawyżona - C. Ronaldo, Kaka - ale to nieporozumienie klasy Ukraińca z Barcy.



