Osobiście jestem miło zaskoczony. Przed spotkaniem byłem pewny, że Lech będzie się bronił, Juve nieudolnie atakowało, ale jakieś 1:0/2:0 się skończy mimo wszystko. Tutaj tym czasem był fajny mecz, kilka niezłych akcji z obu stron, trochę nieporadności i błędów też, gra mozolna nie była. Dla oka fajne spotkanie i ostatecznie miła niespodzianka. Powiedziałem do kumpla przy stanie 2:0, że jeśli Juve strzeli bramkę do szatni to Lech ten mecz przegra - Rudnevs jednak rozegrał mecz życia i druga pomyłka gotowa.
Ogólnie fajnie się ogląda mecz polskiego zespołu z mocnym przeciwnikiem bez jakiegoś nastawienia na wygraną i z nadzieją na dobry mecz, zero stresu i rozczarowania.



