Ja tam jestem cierpliwy (JUVE mnie tego nauczył), ale na Momo wiecznie czekać nie można. Do tej pory nie grał na tyle dużo by go definitywnie skreślić, ale jak dalej tak to będzie wyglądało, to chyba rzeczywiście najlepszą opcją może okazać się sprzedaż Malijczyka w zimie.
Szkoda bo był taki moment, że Momo znaczył nie mniej niż Giorgio i np. w meczach z Milanem czy Realem po prostu niszczył.


