Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 17 wrz 2010, 11:59

Nawet jeśli Aquilani wystrzeli z formą, pozostaje drugi ze środkowych pomocników, czyli Sissoko/Melo. Obaj póki co mizeria bez ogórków.
Dziś to był pierwszy słaby mecz Melo, wcześniej było ogólnie ok. A jak będzie inny partner gra Melo powinna się poprawić. Głównie dlatego, że Melo będzie odciążony z rozegrania, co sprawia mu największe problemy. Zresztą Melo jest zawodnikiem, który zaczyna się gubić gdy jest bałagan na boisku, gdy nie widać porządku taktycznego Melo zaczyna się miotać i nie wie co gdzie i jak. Natomiast jak wszystko idzie tak jak ma iść (jak w drugiej połowie z Sampą) to Melo gra dobrze lub bardzo dobrze. Tak, wiec ja czekam na albo debiut Aquilaniego, albo na powrót do formy Marchisio, bo to może załatwić sprawę w drugiej linii.
zamiast tych 12 nowych graczy, lepiej było kupić 4,5 którzy mogliby coś wnieść do tej drużyny.
Tyle, że JUVE musiał kupić z 12 zawodników. Inaczej trenerowi najnormalniej w świecie by brakowało ludzi do grania. JUż wolę oglądać rywalizację Martineza z Pepe o miejsce w 11, niż mieć tak jak Inter, że zawodnik gra w ataku tylko dlatego, że fizycznie nie ma innej opcji.
Quagliarella, Pepe, Aquilani, Motta, Traore, Rinaudo - jaka oni maja gwarancje ciagłości swoich kontraktow? Po co oni maja sie identyfikowac z wynikami jak za rok jesli sie nie sprawdza moze ich w ogole nie byc?
Moim zdaniem naciągana teoria. Jeśli jesteś profesjonalistą, to grasz jak najlepiej, a nie wpadasz na pomysł, że mnie tu za rok pewnie nie będzie i możesz odcinać się od drużyny i nie dawać z siebie maximum. Zresztą wszyscy panowie wiedzą, że jak będą grali dobrze JUVE może ich wykupić, wiec wszystko w ich rękach i pozostaje nic innego jak się starać. Tym bardziej, że dla każdego z nich JUVE to wielka szansa.

A kadra personalnie wygląda całkiem dobrze tylko to wszystko musi zacząć działać, a na to trzeba czasu. Przecież w Interze, w którym nie zmieniło się praktycznie nic początek pracy Beniteza też wygląda kiepsko i widać ewidentną różnicę w tym jak dobrze Inter broni czy atakuje.

Wróć do „Włochy”