Ale ciśnienie miałem ['] Dzisiaj miał być wieczór bez większego picia tak więc po meczu od razu zawijałem się z koleżką furą do domu, ale przez drogę nie mogliśmy nawet słowa wymienić bo każdy myślał co z Messim
Jeśli chodzi o sam mecz to zgodnie z przewidywaniami było bardzo ciężko, ale Atletico mimo sporego naporu nie miało jednak dobrych sytuacji. My z kolei mogliśmy wsadzić przynajmniej 4-5 goli i do ostatniej sekundy bałem się, że spyerdolone przez Pedro (!), Messiego (!!) i przede wszystkim Villę (!!!) okazje muszą się zemścić. Na szczęście tym razem się udało, ale nie chcę więcej widzieć czegoś takiego
Fajnie, że udało się przełamać serię niekorzystnych wyników na Calderon. Zwycięstwo na pewno zasłużone. Teraz trzeba będzie trochę pograć bez Leo, ale jeżeli jutrzejsze wyniki nie będą mocno odbiegać od przewidywań to Messi nie opuści zbyt wielu spotkań a te najbliższe powinniśmy sobie dać radę bez niego. Oczywiście różnica w grze musi być widoczna bo Leo to nie jest zawodnik, którego da się zastąpić bez straty jakościowej, ale damy radę. Obyśmy jutro mogli przeczytać pozytywne wiadomości w kwestii urazu Argentyńczyka. Dziś gdyby nie ta kontuzja miałbym znakomity nastrój a tak to jest co najwyżej nieźle choć i to naciągana teoria.
[']Magnum pisze:Mascherano.. jak widzicie jego przyszlosc w tym klubie? Bo tak, zagral poki co polowe, w LM nie gral i teraz nie gral.. za rok moze chciec wracac do Liverpoolu![]()


