Re: Żużel

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14465
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2196
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Żużel

Post autor: futbolowa » 20 wrz 2010, 12:49

Po dniu wczorajszym mamy już pewien obraz sytuacji...

Falubaz - Unia L. 39:51
Nie spodziewałam się takiego pogromu. Wysoka przegrana na własnym obiekcie właściwie już skreśla Zieloną Górę. Nie wiem, co musiałoby się stać, aby leszczynianie dali sobie wydrzeć tytuł, od którego dzieli ich już tak niewiele... Oczywiście, liczę na odrodzenie się Falubazu, z racji mej niechęci do Leszna, ale raczej nikłe są na to szanse.
Szkoda, że tak bardzo zawiedli Zengota i Dobrucki, którzy dzień wcześniej radzili sobie dużo lepiej na tym torze. Sprawdza się tu jednak teoria o zupełnie innym podejściu zawodników do turniejów indywidualnych, niż do turniejów drużynowych... Poniżej oczekiwań pojechał również Lindgren - chociaż on w ostatnich tygodniach przyzwyczaił już do swojej słabszej postawy. Myślę, że powinien zdobyć minimum 3-4 punkty więcej, bo cóż to jest sześć oczek dla zawodnika z pewnym udziałem w GP?
Równa jazda większości zawodników Unii Leszno zaprocentowała dobrym wynikiem i znakomitą przewagą przed rewanżem na własnym obiekcie...

Wrocław - Toruń 47:43
Przez ostatni tydzień w Częstochowie zastanawiano się czy sześć punktów przewagi nad Bydgoszczą wystarczy, by zapewnić sobie zwycięstwo w dwumeczu. Jak widać - wystarczyło. Takie same spekulacje można wszcząć w przypadku tej pary - czy 4 punkty przewagi będą wystarczające? Ja wierzę, że tak, bo bardzo lubię drużynę z Wrocławia. Oczywiście, mam też świadomość, że Toruń na własnym obiekcie jest nie do zdarcia i bardzo ciężko będzie komukolwiek ugrać tam dobry wynik. Ale nie jest to wykluczone, prawda?
Mam nadzieję, że czeka nas naprawdę przednie widowisko!

Bydgoszcz - Włókniarz Częstochowa 47:43
Jeden punkt! :D Cud się stał i udało nam się pozostać w walce. Cholernie mi przykro, że klub z takimi tradycjami kolejny raz spada z ligi, ale cóż... Może coś się wreszcie w Bydgoszczy poukłada i wyjdzie to Polonii tylko na dobre. Oby szybko klub się odrodził, bo doskonale wiemy, jak wszystko skończyło się w Pile. Pile, w której zaczynały takie nazwiska, jak Hampel, Dobrucki, Miśkowiak czy Gapiński (poprawcie, jeśli się mylę), a która od paru lat dziaduje gdzieś w najniższej klasie rozgrywkowej...
Cieszę się z pozytywnych osiągów mojego zespołu i cierpliwie czekam na barażowego rywala. Po cichu liczę na - najsłabszy w stawce - Lotos, ale zobaczymy, co to będzie...

Wróć do „Inne sporty”