Cieszże się że Messiemu nic się nie stało bo jest to jeden z tych piłkarzy których naprawdę bardzo lubię oglądać. Ogólnie to przypominało mi to zagranie Grygery (?) na Ronaldo z meczu Realu z Juventusem.
Nie mniej jednak uważam pisanie że szkoda że Mascherano nie zdążył mu nic zrobić za wyjątkowo prostackie. Zrozumiałbym jak by to było pisane przez frustrata typu rkoeman...


