Możesz liczyć na to, że brednia powtórzona wiele razy w końcu obrócą się jakimś cudem w prawdę, ale daruj sobie. Na boisku dostrzegam rzeczy, których inni nie chcą, albo nie potrafią od razu dostrzec i dopiero po jakimś czasie to do nich dociera. Niejeden raz miałem tego przykład i nie mam zamiaru babrać się tych twoich firmowych na tym forum przekrzykiwankach. Niech więc będzie, że fakt, że jestem fanem Fellainiego świadczy o moim nieogarnięciu taktycznym
PS pogrubiłem, bo Mgiggs ma problemy z ogarnięciem mojego postu. Z tobą nie ma sensu dyskutować o czym przekonuje się za każdym razem. Teraz tylko zadałem sobie trud, żeby dodać cię do ingorowanych. Zdrowia misiaczku.


