Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: krzychu212 » 20 wrz 2010, 22:21

Babel pisze:Fajnie jabyscie z taka pasja tez walczyli o rzeczonych Piattich czy Maiconów. W powtorce widac jak Douglasowi wypadaja zęby, jak sie dobrze wpatrzycie. I zapominajac o takich sytacjach piszac o burakach z Atletico czy Interu samemu mozna sie stac najwiekszym burakiem.
Chyba nikt nie kwestionuje tego, że w podanej przez Ciebie sytuacji zawodnik Barcelony zachował się źle. Nie możesz jednak wymagać takiego samego podejścia (nie mówię o traktowaniu, bo każdy piłkarz powinien być traktowany tak samo) do fauli na naszych piłkarzach jak do fauli naszych piłkarzy. Wiadomo, że są to dwie różne kwestie i widać to np po zachowaniu kibiców Atletico, którzy próbują pokazać, że Czech aż tak okropnie nie sfaulował. I tak zachowuje się każdy np próba usprawiedliwienia faulu Ronaldo z zeszłego roku, kiedy w Madrycie ktoś zaczął mówić o tym, że gdyby piłkarz którego uderzyl Cristiano był wyższy to by nie dostał w twarz :lol: Więc nie możesz wymagać takich samych reakcji. Jeżeli piłkarz Barcy zagra na czerwoną to to przyznam i powiem, że postąpił źle, ale jeśli ktoś mi sfauluje Messiego to zareaguję o wiele agresywniej. Wydaje mi się to normalne. Ty na pewno też inaczej byś patrzył na brutalny faul na dajmy na to Milito, niż tak samo brutalny faul tegoż Argentyńczyka. Nie mówię, żeby takich zachowań nie piętnować, ale rodzą się w człowieku jednak inne emocje wraz ze zmianą sytuacji.

Wróć do „Hiszpania”