Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Babel » 20 wrz 2010, 22:48

Nie kaze walczyc o caly swiat, ale o nogi i zdrowie pilkarzy. Wszystkich. Chyba to dla Ciebie nie jest caly swiat? Tym bardziej ze ów bronienie konczy sie na napisaniu kilku zdan na forum. Sorry, ale malo zrobiles dla Messiego. Leo jutro bedzie dzwonic z pretensja. Poza tym pisalem do tych co wyzywaja Ujfalusiego od buraków czy fallusów.
Chyba nikt nie kwestionuje tego, że w podanej przez Ciebie sytuacji zawodnik Barcelony zachował się źle.
Jakos nikt nie nazwal Messiego burakiem. Na pewno Messi nie chcial wybic zebow Maiconowi, ale pilka zainteresowny nie byl. Tym bardziej dziwi, ze w rewnazu tez zachowal sie idiotycznie popychajac go na bandy. Maicon nawet nie mial pretensji, to jest walka, ostra gra tez jej czescia, czasami emocje biora gore i co zrobicie. Messi gra na takich samych warunkach jak inni i zycze mu zeby kontuzje go omijaly, ale jest w grupie wielkiego ryzyka i nie da sie ukryc. Akcje tego typu nalezy karac i zwlaczac, ale beda sie zdarzaly. Leo tez nie jest swiety.

Leżacego Balotellego skopał Totti to 90% ludzi na forum uznala, ze 4 mecze w CI to dobra kara, a 99% pewnie chwaliło Tottiego, ze wreszcie ktos go skopał. Teraz to samo forum i pewnie z 90% uwaza Ujfalusiego za brutalai zada wysokiej kary. O to mi chodzi. Tu nie ma miejsca na sympatie czy antypatie, w ocenie jest tylko czyn.

Wróć do „Hiszpania”