No tylko, że tak jak napisałeś jest różnica. Jeżeli sam z siebie źle staniesz i wykręcisz kostkę to naturalną reakcją jest oderwanie stopy od ziemi. I samemu zawsze się odrywa, czasem nawet zaliczysz glebę. Ale w tym wypadku, kiedy Messi jej oderwać nie mógł wygięcie było o wiele większe. Sam miałem z 5 lat temu bardzo podobną kontuzję i dwa tygodnie miałem stopę w gipsie. I to zdecydowanie różni się od zwykłego, krzywego postawienia nogi. Takiego wygięcia bez czyjejś pomocy nie osiągniesz.RealFan pisze:Nie raz miałem nogę wygiętą w podobny sposób. Chwilę poboli i przestaje. Messi doznał kontuzji przede wszystkim dlatego, bo noga Ujfalusiego uniemożliwiała mu wykonanie odruchu oderwania nogi od ziemi, a zamiast tego ją dociskała. Żeby nie szukać daleko w ostatnim meczu Khedira źle stanął bez pomocy rywala, wygięcie jego nogi wyglądała podobnie i po dłuższej chwili grał dalej. Wygięcie stawu skokowego w taki sposób jest naprawdę częste na boiskach.



