bramka po fajnej akcji, piłka Gibbsa z lewej przed bramkarzem i Lansbury z bliska do pustej bramki wpakował. Powinno być 2:0, po tym jak Gibbs wyszedł sam na sam, położył Pletikose na ziemi i już miał pustą bramkę przed sobą, gdy sędzia gwizdnął spalonego z dupy (z dupy, co wyraźnie pokazały powtórki).
fajnie widzieć bezradne Koguty na ich terenie
Fabiana nie ma specjalnie co oceniać, bo nie miał nic do roboty



