Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 21 wrz 2010, 23:46

To co Probert robił w regulaminowym czasie to się w głowie nie mieści.
Najpierw odgwizdał spalonego, gdy Gibbs miał pustą bramkę przed sobą - spalonego nie było.
Później uznał gola Keane'a z metrowego spalonego. Jeszcze później nie wyrzucił Koscielnego za faul na którymś z rywali, choć tamten by wyszedł sam na sam z Fabianem.

Ale się zrehabilitował w dogrywce i dał dwa karne, oczywiście Redknapp już coś o nurkowaniu mówił po ostatnim gwizdku, ale kto by go słuchał.
Świetny mecz Gibbsa, Wilshere'a (138 podań z czego 110 celnych) Lansbury też zagrał dobrze, choć w 1 połowie lepiej.
4:1 na WHL musi cieszyć 8)
i tylko szkoda kontuzji Gibbsa, bo był genialny i powinien Gaela zmienić w 1 składzie

Wróć do „Anglia”