Pepe mnie zirytował, bo tak bezsensownego czerwa dla zawodnika Realu dawno nie było. Mou zaraz zrobił dwie bardzo defensywne zmiany i w sumie słuszne. Przez to Pedro Leon znowu sobie nie pograł, ale wygląda na to, że Mou chce dobrze zgrać podstawowy garnitur i dopiero potem będzie więcej rotacji, czyli zupełnie na odwrót niż u Pellegriniego.
Mecz bez szału, wynik jest mylący, nawet w defensywie nie było rewelacji, bo Espanyol miał ze dwie dobre okazje. Ciągle brakuje tej odrobiny płynności i tempa. Tej drużynie chyba najbardziej pasuje taka gra jak przy jednej z pierwszych okazji, gdy po szybkiej kontrze Ozil podawał do Di Marii, a ten był bliski gola. Niestety na taką grę ze średniakami ligowymi trudno liczyć. Zatem trzeba jeszcze trochę poczekać aż nowi zawodnicy dobrze zgrają się z resztą.



