Jeśli to, że Gijon oddał w całym meczu 2 niecelne strzały świadczy o słabej grze Barcelony to mogę taką Dume Katalonii oglądać do przerwy reprezentacyjnej. Niektórym luźnym obserwatorom się w głowach poprzewracało i każdy mecz bez 3 strzelonych bramek jest słabym w wykonaniu Barcy. Milito faktycznie rozegrał świetne zawody jednak dla mnie najlepszy na boisku był po wejściu Pedro. Czasami odnoszę wrażenie, że Hiszpan ma ADHD i nie może spokojnie przejść obok akcji mimo braku pomysłu na jej zakończenie. Gra sprawia mu wielką radość i takich piłkarzy lubię oglądać. Bojan jest totalnie bez formy. Za każdym razem gdy piłka leci w jego kierunku można chwytać kufel piwa ze 100% pewnością, że nie rozleje się po chwili, połowy jego zawartości w przypływie euforii. W tym sezonie chyba jeszcze nie ma trafienia na koncie(łącznie ze sparingami presezonowymi) ? Jeśli się mylę to niech ktoś poprawi.
Chciałem zobaczyć w drugiej połowie Nolito wkręcającego w ziemie obrońców Sportingu ale niestety nie tym razem. Ciężko wywróżyć kiedy będzie kolejna okazja dla podstawowego zawodnika Barcy Athletic by pokazać swe umiejętności. Z pewnością nie w spotkaniu przeciwko Bilbao.
Dwa ciekawe wyliczenia po meczu :
- Liczba odzyskanych piłek przez graczy Barcelony po stratach - 62 z czego Milito 16.
- Xavi stracił dzisiaj 7 piłek przy normie 2-3 na mecz do tej pory(Radio Catalunya)



