Z komentarzy wynika że tak zachwalany w pre-sezonie Marco Motta zagrał straszny piach. Po sylwetkach nie rozeznaję, ale czy to nie on w dość pokraczny sposób wywalił się przy bramce na 0:1? BTW, reakcja Storariego po tymże golu chyba najlepiej oddaje poczynania Waszej defensywy we wczorajszym spotkaniu. Inna rzecz że IMO sam Storari mógł się lepiej spisać przy dwóch pierwszych bramkach, bo wolny Bovo raczej nie do wyjęcia.
Reasumując, czołówka tabeli po czterech kolejkach poza Interem wygląda dość egzotycznie, może wobec niemocy faworytów Lazio którym po cichu kibicuję zajmie niezłą lokatę na koniec sezonu?



