Miccoliego nigdy mi nie było szkoda. Facet nie był w JUVE zadowolony z roli rezerwowego, a po nim formacja ataku z Del Piero, Treze, Zlatanem Mutu i Zalayetą potencjał miała gigantyczny. Po co Moggi miał go trzymać? Gadanie, że teraz by się przydał, jest głupie, bo decyzję podejmuje się tu i teraz (czyli w tamtym przypadku w 2004 roku), a nie w roku 2010. JUVE wtedy miał wielu piłkarzy wybitnych, więc mógł sobie pozwolić sprzedać dobrego zawodnika. Sorry, ale to był JUVE gdzie Zlatan z Del Piero bili się o jedno miejsce w 11, a Mutu był zapchajdziurą rzucaną po bokach pomocy, bo w ataku o miejsce nie był w stanie walczyć.
Zresztą takie gadanie jest tym głupsze, że JUVE z 2006 roku i wcześniej to była po prostu inna drużyna niż teraz. Tu nie ma ciągłości, a co oddziela te dwie epoki każdy doskonale wie i jest to bardzo bardzo mocna podziałka.


