Wtedy to nie był błąd, po prostu mieliśmy, tak jak wspomniał Loczek, za ciasno z przodu. Nie można nikogo trzymać na siłę. A teraz? Jest Quagliarella, który powinien się rozchodzić, jest stary Alex - pozycja cofniętego napastnika to nie jest problem.Salas11 pisze:Śmiem twierdzić że popełniliście duży błąd skreślając Miccoliego. Ma niesamowitą technikę użytkową, prawdę mówiąc jeszcze za czasów jego gry w Benfice, niektóre jego rajdy do złudzenia przypominały... samego boskiego Maradonę. Nie ma wątpliwości że teraz bardzo by Wam się przydał.(L)oczkerson pisze:Miccoli to stare dzieje. Odszedł bo do klubu przychodził Zlatan, a przecież byli jeszcze Del Piero i Trezeguet. Kiedyś JUVE miał w ataku taki potencjał, że mógł sobie pozwolić na sprzedaż Miccoliego.
Zbawieniem? To dobry piłkarz, ale nazywanie 31-latka potencjalnym zbawieniem Juve to spore nadużycie. Mareski Ci szkoda? To nie był zły piłkarz, bo coś tam potrafił odebrać w defensywie, a zarazem umiał przytrzymać piłkę i ją rozrzucić, ale czy był naprawdę aż taki dobry? Jak dla mnie akcją jego życia było pokazanie byczych rogów Toro.Boromir pisze:W obecnej sytuacji Miccoli jest zbawieniem, w sytuacji sprzed afery Miccoli był zbędnym balastem. Już bardziej szkoda mi było Maresci.



