Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26710
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6647

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Boromir » 25 wrz 2010, 13:21

10 pisze:Zbawieniem? To dobry piłkarz, ale nazywanie 31-latka potencjalnym zbawieniem Juve to spore nadużycie. Mareski Ci szkoda? To nie był zły piłkarz, bo coś tam potrafił odebrać w defensywie, a zarazem umiał przytrzymać piłkę i ją rozrzucić, ale czy był naprawdę aż taki dobry? Jak dla mnie akcją jego życia było pokazanie byczych rogów Toro.
Byłby lepszy niż Quaglierella moim zdaniem. Co do Mareski, napisałem że bardziej mi szkoda było Enzo niż Miccolego, ale to nie tak, że płakałem po jego odejściu. Tak jak w tym roku, odeszli Treze i Camor a ja bardziej żałuję odejścia Davida, mimo iż obie decyzje były słuszne. Chciałem tym podkreślić, jak niewiele wtedy znaczył Miccoli dla podstawowego składu. I zgadzam się co do rogów.

Nie żal wam było Zambrotty?

Wróć do „Włochy”