Byłby lepszy niż Quaglierella moim zdaniem. Co do Mareski, napisałem że bardziej mi szkoda było Enzo niż Miccolego, ale to nie tak, że płakałem po jego odejściu. Tak jak w tym roku, odeszli Treze i Camor a ja bardziej żałuję odejścia Davida, mimo iż obie decyzje były słuszne. Chciałem tym podkreślić, jak niewiele wtedy znaczył Miccoli dla podstawowego składu. I zgadzam się co do rogów.10 pisze:Zbawieniem? To dobry piłkarz, ale nazywanie 31-latka potencjalnym zbawieniem Juve to spore nadużycie. Mareski Ci szkoda? To nie był zły piłkarz, bo coś tam potrafił odebrać w defensywie, a zarazem umiał przytrzymać piłkę i ją rozrzucić, ale czy był naprawdę aż taki dobry? Jak dla mnie akcją jego życia było pokazanie byczych rogów Toro.
Nie żal wam było Zambrotty?


