Coraz bardziej się zastanawiam nad słusznością zatrudnienia Roy'a. Anglik sobie wyraźnie sobie nie radzi. Dzisiaj drużyna ocknęła się mniej więcej po 75-80 minutach gry, co zaowocowało jakimiś atakami na bramkę Sunderlandu. Pierwsza połowa to była po prostu kpina, ale nawet nie chce mi się o tym pisać.
Na wyróżnienie nikt dzisiaj nie zasłużył. Meireles z kolei coraz bardziej wpasowuje się w drużynę i zagrał dzisiaj naprawdę słabo. Pomysłów na grę ma naprawdę wiele i jest graczem bardzo inteligentnym, ale niedokładność w jego grze strasznie raziła dzisiaj w oczy.
Jest źle.
MON jest bezrobotny. Powoli należy zacząć się zastanawiać nad jego zatrudnieniem.



