0-0 HT
Strasznie irytujące to Levante. Na trybunach dzicz rodem z Alcorcon, symulowane kontuzje, gra na czas już od 15 minuty itd.
Stwarzamy sytuacje, di Maria szaleje po prawej stronie, Ronaldo wciąż szuka formy z zeszłego sezonu. Marcelo ze swoim sprytem, ambicją i szybkością jest póki co bezcenny, może technika słaba ale te pozytywne cechy na pewno to nadrabiają.
O wynik się nie martwię bo pewnie i tak wygramy strzelając więcej niż 1 bramkę.



