Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
sigane pepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 15 lip 2010, 11:12
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: sigane pepe » 25 wrz 2010, 22:12

mourinho dlugo nie zabawi w realu, na bank, perez woli zeby strzelali bramki a nie martwili sie o to zeby nie stracic, nie gralismy defensywnie ale nie mamy napastnika. benzema, nie bylem do niego przekonany ale mecz z espanyolem i to cos co bylo kilka minut temu pokazal ze jesli juz to on powinien grac zamiast tego ... eh. higuain jest ogolnie moim ulubionym pilkarzem, pokazal ze real mogl kupic mlokosa i wyszkolic go na swiatowej klasy goleadora. na miejscu mourinho dalbym mu odpoczac z 5 meczow, albo jakas meska rozmowa, zeby zemyslal swoje zachowanie, spasl sie grubas, dostal kontrakt i mysli ze to go zobligowalo do tego zeby grac jak raul w tamtym sezonie, juz nawet zal przytaczac ta sytuacje z 94 minuty, kazdy bramkarz PD zna ten jego zwod ktorym chce minac portero. real chyba juz nigdy nie bedzie gral dobrze, juz nawet nie wiem czy kiedys wygramy jakies trofeum, albo gramy ofensywnie jak za kadencji pellegriniego i tracimy multum bramek, albo tak jak teraz, czyli obrona ok, napad - piach. nie ma napastnika, klasycznej 9, ronaldo chyba przechodzi jakis regres kariery, spalil sie, chcial pokazac ze jest lepszy od messiego, starczylo mu tylko energii na 1 sezon. lass za khedire, benzema za higuaina, leon za ozila skoro nie ma ani canales ani kaki (nigdy nie myslalem ze to powiem, GUTI WRÓĆ), moze wtedy bedzie to lepiej wygladac. bez honoru, bez polotu, bez ambicji.

Wróć do „Hiszpania”