Niesamowicie brzydki i nudny mecz w Rzymie. Z nudow zajmuje sie wszystkim byle jak najmniej sie irytowac patrzac w ekran. Poczatek nawet obiecujacy, ale druga połowa poza jedna grozna akcja Romy jest straszna. Tylko polowanie na kosci i 99% strzałow zblokowanych lub daleko w trybuny. Gramy zupelnie bez pomysłu, bez checi. Pozytywem bedzie mozna nazwac punkt i brak kontuzji po tym meczu.
p.s. Eto'o jeszcze skrzydlowym zostanie



