Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 26 wrz 2010, 12:51

Hahaha za wbiegnięcie barkiem w przeciwnika? :D I to jeszcze w meczu, w którym rywale umierali i grali na czas przy prawie każdym dotknięciu? Ciekawe.

Ja tam tak naprawdę, bez oglądania skrótu pamiętam z 5 niezłych okazji. To nie jest aż tak wiele, choć oczywiście powinno wystarczyć.
Salas11 pisze:Tym bardziej mam żal do Maradony że kosztem Milito, zawodnika bez dwóch zdań lepszego, dał grać Gonzalo.
Rzeczywiście cóż za błąd Maradony, że dał grać zawodnikowi, który strzelił na mistrzostwach najwięcej goli w jego drużynie i pomimo wczesnego odpadnięcia tylko o jednego mniej niż król strzelców. :) Cóż za błąd Diego, że stawiał na napastnika, który w wówczas niedawno zakończonym sezonie pakował piłkę do siatki w prawie co trzecim strzale.

Obecnie Pipita jest bez formy, ale prędzej czy później się odnajdzie i znów będzie dziabał przynajmniej jednego gola w prawie każdym meczu, to skończy się to pierdolenie.

EDIT:

O, bez dwóch zdań lepszy Milito w tym sezonie strzelił jak dotąd tyle samo goli co Higuain :o
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2010, 13:49 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”