Jednemu nie wyszło to na zdrowie, i kiedy po delikatnym kontakcie zaczął odchodzić do hadesu, 2 sekundy później obudził go Carvalho następując mu korkami na głowę. Oczywiście to zdarzenie było całkowicie przypadkoweRealFan pisze:I to jeszcze w meczu, w którym rywale umierali i grali na czas przy prawie każdym dotknięciu?



