Dopiero się ocknąłem że mamy siatkarskie mundialejro.
Chyba wszyscy pamiętamy jakie były emocje w 2006 roku. Wspólnie przeżywane chwile, i wielki boom na siatkówkę.
Mecze zawsze były z rańca i gdy graliśmy z Rosją musiałem iść do szkoły. Mimo tego iż spóźniłem się 15 minut, (do gim. miałem 5 minut drogi) to moja klasa oglądała ten mecz na czytelni. Niezapomniane chwile



