Mecz średni,strasznie się męczyliśmy w ataku i na kontrach,wejścia Gruszki wprowadziły sporo animuszu w naszych szeregach i dobrze graliśmy,blok u nas jest wielką zagadką...Możdzonek niewykorzystuje swoich warunków a Nowakowski jest jeszcze gorszy wtym elemencie choć i tak zagrał całkiem dobre zawody sądząc po tym jak grał...Niewiem jak Was ale mnie strasznie irytował Zagumny gdzie często rozsyłał piłki na podwójny a nawet potrójny blok przez co dużo pkt traciliśmy...Ogólnie jestem zadowolony ze zwycięstwa bo przyznam się bez bicia że niewierzyłem że wygramy tie-breaka ;] 1 set to głównie rozpoznanie na co kogo stać,doświadczenie 1-0 dla nas Wlazły zbiegiem czasu się rozkręcał 2 set to słaba gra w ataku głównie Wlazły irytował Kurek któremu często nieszło,wlazł Gruszka za późno w 3 secie to Gruszka od początku i jakoś ciągniemy tą grę w 4 grywa Wlazły i znów powtórka z 2 seta a 5 to istny horror w naszym wykonaniu złożyliśmy wszystko do kupy atak,blok oraz nawet zagrywka(Nowakowskiego) i zwycięstwo
EDIT: Zapomniałem wspomnieć o Lozano znakomity trener znakomity człowiek wielki mały rycerz



