Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26814
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6691

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Boromir » 27 wrz 2010, 14:17

Ale podoba mi się jak ich przy stanie 4-1 Delneri opierdziela. Fajnie, że się nie podpala i nie mówi, że jak jest 4-2 to jest dobrze, tylko gada o tym, co trzeba poprawić. Ale stwierdził, że jeśli co mecz będą strzelać 4 gole to mogą tracić nawet dwie i będzie zadowolony. W sumie mi też by to pasowało.
(L)oczkerson pisze:JUVE mimo wielkiej skuteczności, nie pokazuje czegoś porażającego w ataku. To nie jest zespół, który gra efektowną piłkę na wysokim poziomie czego efektem jest wiele goli. To drużyna, która na razie po prostu strzela
Wczoraj może faktycznie jakoś porywająco nie było, ale w poprzednich meczach (poza meczem z Bari) tak naprawdę mogliśmy wbić spokojnie te dwa gole więcej w każdym i nikt by nie powiedział, że za wysoko. Ale zgadzam się, że nasze akcje są nieco dziwne, bo nie wynikają z jakiegoś schematu czy wyuczonych zagrań (poza oczywiście wrzutkami w pole karne) ale po prostu taki błysk pojedynczego zawodnika jak np. gol Quaglierelli z Sampą czy DP z Lechem. Sporo też strzelamy po stałych fragmentach gry.
(L)oczkerson pisze:A Aquilani wypadł słabo.
A i tak wypadł wg mnie lepiej od Marchisio. Zdecydowanie wczoraj Juventus zdominował środek pola.

Na City to chyba nie wystarczy, mam nadzieję że na Inter, przy odpowiedniej motywacji i szczęściu, da radę.

Wróć do „Włochy”