Dobra zapytam tak. Carrick był wyróżniającą sie postacią w naszym zespole? Nie był. I jakoś specjalnie nie potrafie sobie przypomnieć meczu w którym był. No ale tak on jest przecież cichym graczem, który wiele daje drużynie tylko tego nie widać bo nie robi wślizgów. No ale dobrze bedą kolejne mecze i sie zobaczy. Tylko niech nikt nie pisze, że on długo wchodzi w sezon bo takie teorie na temat jego słabej gry już też były.Cris7 pisze:Ja pierdolę, Michael stracił jedną piłkę na własnej, polowie, faktycznie głupio, ale jak ktoś pisze, że tracił 9/10 piłek, to na prawdę nie za bardzo jest o czym dyskutować. Ale spoko, nie oglądałem meczu między 45, a 49 minutą, więc pewnie nie mam prawa się wypowiadać. Widocznie wówczas Carrick stracił wówczas kilkanaście razy piłkę...
A i żeby nie było, że sie do niego przyczepiłem. Dziś gorsi byli Park I Fletcher (Boże przywróć go do dyspozycji z zeszłego sezonu).



