Jak widać 24 sierpień mogli to trochę wcześniej ogłosić bo tak dziś rozpoczęły się MŚ i znów w cieniu skandalu...Co ciekawe 22 lipca był etap na którym on i Schleck stoczyli piękną walkę i na mecie Contador dał wygrać etap zaś niewiadomo jak długo jeździł z tym dopingiem oraz kiedy zjadł te skażone mięso(nieoficjalne) bo 16 lipca był etap ze słynnym łańcuchem Schlecka...Skoro próbka A i zarówno B dała wynik pozytywny to nieistnieje inna możliwość jak zdyskwalifikowanie i zracji raczej nieświadomego brania dopingu to maksymalnie 2 lata..Dziś konferencja gdzie Contador cosik może wyjaśni(winny się tłumaczy)Test przeprowadzono 21 lipca w Pau, w dniu przerwy w Tour de France, który Contador wygrał po raz trzeci w karierze. Analiza próbki B potwierdziła obecność w moczu zawodnika zabronionej substancji.
Jeśli wynik kontroli zostanie określony jako "pozytywny", Contador może spodziewać się sankcji, włącznie z dyskwalifikacją i, być może, utratą zwycięstwa w tegorocznym Tour de France. UCI podkreśliła jednak, że konieczne jest dalsze dochodzenie we współpracy ze Światową Agencją Antydopingową (WADA). - Śledztwo może potrwać jakiś czas - dodała UCI.
- Ilość clenbuterolu w organizmie Contadora wyniosła 50 pikogramów (to jest 0,000 000 000 05 gramów na mililitr), to jest 400 razy mniej niż ilość, którą laboratoria akredytowane przy WADA mogą wykryć - sprecyzowała Unia.
W imieniu Contadora wypowiedział się jego rzecznik. - Eksperci, z którymi się konsultowaliśmy, są zgodni co do tego, że może to być efekt spożycia skażonej żywności, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Contador przeszedł podczas Tour de France wiele testów antydopingowych - oświadczył.
Contador ma zabrać głos w tej sprawie podczas konferencji prasowej, która ma się odbyć w południe w jego rodzinnym mieście Pinto pod Madrytem.
Hiszpan już zakończył tegoroczne starty. Według jego rzecznika, UCI poinformowała Contadora o zarzutach 24 sierpnia.



