Re: Legalizacia marihuany

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Legalizacia marihuany

Post autor: Babel » 02 paź 2010, 12:53

Vianuch pisze:rodzaju można przedawkować niezależnie czy jest to dopalacz, gandzia
Jakie konsekwencje ma przedawkowanie mariuhany? Bedziesz tak zmeczony, ze usniesz i nastepnego dnia obudzisz sie najwyżej w czudzym łozku? Nieźle.

Sprawa jest prosta. Dopalacze sa legalnym srodkiem kolekcjonerskim. Ja nie nie pije domestosu czy ace i w zwiazku z tym nie laduje w szpitalu na OIOM-ie. Osobiscie w nich przeszkadza mi tylko wykorzystowanie symboliki rasta, bo o ile nie jestem rasta, to slucham muzyki jamajkoidalnej i znam na tyle te kulture iż wiem, ze dopalacze nie maja z nia nic wspolnego i dorabianie nieprawdziwych pogladów wykonawcom tej muzyki, w tym niezyjacym jest skurwysyństwem. Bob wcale by ich nie próbował, znal wiele innych ciekawszych używek. Ale w sumie do albumu można sobie kolekcjonowac. Na chwile obecna szczucie i nękanie klientow, pracownikow i włascicieli legalnych sklepów zalatuje cofnieciem sie do czasów słusznie minionych.

Czym innym jest hipokryzja i bezradność władz. Alkohol jest legalny i nikt (poza osobami lubiacymi samogony) nie potrzebuje wprowadzania na rynek jego substytutów. Po co tworzyc kolejna szara strefe? A moze tak: sklepy przestaja sprzedawac artykuły kolekcjonerskie, a zaczynaja sprzedawac środki psychoaktywne, ustawia sie granice wieku w jakim mozna je nabyc, towar jak i sklep musi zdobyc odpowiednie koncesje. Legalizujemy tzw. miekkie narkotyki na tzw. uzytek własny, bo po co miec wiecej skoro legalnie bedzie mozna sobie uprawiac samemu krzaczek lub kupic towar w podobnie koncesjonowanych punktach jak dopalacze, i zobaczymy jak szybko beda znikac z rynku sklepy z tzw. dopalaczami. W tej chwili na sama mysl o wysokosciach odszkodowań jakie pojda z pieniedzy podatników za przegrane procesy, oraz z powodu wiekszej ilosci przypadków smiertelnych w zwiazku z coraz bardziej niebezpiecznymi mieszankami by srodki znowu mogly znaleźc sie na sklepowych połkach, az zal mi tych wszystkich przekonanych o słuszności i szlachetnosci swoich działań decydentow. Mowi sie, ze jak pan Bóg chce kogos ukarac, to odbiera rozum. Coś w tym jest. W wolnym kraju nie można osobie pełnoletniej zabronic by sie truła. Az warto zapytac, kto wsród osob wprowadzajacych takie przepisy ma w tym interes? I chodzi nie tylko o temat zastepczy dla ukrycia swojego nic nie robienia, ale tez o to ze ktos na tym traci albo zyskuje miliony złotych.

Tak BTW to telewizja i prasa wykonuja dla dopalaczy fantastyczna robote. Tak dalej :ok:

Edyta: Rozkoszni sa ksieża organizujacy modlitwy i procesje pod sklepami. Ich to chyba nigdy opuszcza poczucie dobrego humoru.

Wróć do „Hyde Park”