Logika w tym jest, ale jedynie gdy nie zauważymy absurdu tego całego kolekcjonerstwa. Można to sprowadzić do pytanie: Kto kolekcjonuje domestos?Sprawa jest prosta. Dopalacze sa legalnym srodkiem kolekcjonerskim. Ja nie nie pije domestosu czy ace i w zwiazku z tym nie laduje w szpitalu na OIOM-ie.
inna sprawa, że śmiać mi się chce, gdy słyszę retorykę w mediach pod tytułem "oni trują nasze dzieci!". Przepraszam bardzo, ale nawet kilkuletnie dziecko wie, że nie można pakować do gęby niektórych rzeczy, wiec niech media nie robią z tysięcy przygłupich gówniarzy ofiar mających wielką ochotę się potruć ofiar młodzieńczej ciekawości. Takich jełopów trzeba piętnować i ośmieszać. Ostatecznie to oni są twórcami całej sytuacji, bo podaż jest jedynie odpowiedzią na popyt.


