Gramy naprawdę dobry futbol, momentami ciśniemy Chelsea jak jakiś zespół z dołu tabeli, mamy kilka jeśli nie kilkanaście niezłych okazji do pokonania Cecha i ostatecznie przegrywamy 0:2. Gdzie tu logika. Chyba jedyne za co można naszych zganić to brak wykończenia i skuteczności, bo za co innego. Zagrać tak z Chelsea na Stamford Bridge to naprawdę spory wyczyn. Niestety nie nagradzany punktami w tym wypadku.
Myślę, że Rosicky więcej dałby drużynie gdyby grał od początku. Widać, że jest w formie (po strzałami oczywiście), więc dziwi mnie, że Wenger Diaby'ego wystawił, który w pierwszej połowie ustawiony był tuż za Chamakhiem. Tam raczej powinien grać Samir, bo to w końcu jego nominalna pozycja.
Fabiański nieźle. Przy żadnej bramce nie miał szans, a dodatkowo wybronił kilka groźnych strzałów. Występ jak najbardziej na plus. Co ważne, dość pewnie zachowywał się przy rzutach rożnych, co w przeszłości za często mu się nie zdarzało. Myślę, że dał Wengerowi kolejne argumenty żeby po kadrach to właśnie na niego postawił.



