Re: Legalizacia marihuany

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: Legalizacia marihuany

Post autor: brzycho » 03 paź 2010, 22:18

To jest zwykłe pierdolenie. Opcja jest taka, że ktoś sobie teraz wymyślił jakąś mega nagonkę na dopalacze i będzie o tym teraz pierdzenie przez długi, długi czas. Tyle, że te matoły z TVN-u i im podobni jadą już konkretnie po bandzie. Teraz już wszystkie zgony będą podciągać pod dopalacze. Ostatnio np. typ się powiesił to od razu poszła fama, że to przez dopalacze. No ludzie, karwa! Niedługo ktoś się zakrztusi ogryzkiem i też to podepną pod dopalacze. Żenada.

Żeby nie było. Mam w dupie dopalacze. Faktem jest, że mają w sobie jakieś chore gówno, ale w chwili obecnej jest duuużo przesady. Co nie zmienia jednak faktu, że dla mnie powinny istnieć. Dlaczego? Ano, żeby dzieciaki się tym gównem truły tak długo, aż w końcu jeden z drugim matołem zasiadającym w sejmie skuma, że warto zalegalizować marihuanę, której jedynym skutkiem ubocznym jest (na chwilę obecną) to, że może Ci ona nasrać w papierach.

Tyle tylko, że jak przypomnę sobie konferencje Kaczyńskiego, który mówi "ale czy marihuana jest z konopi? Chyba nie.." to mi się płakać chce i utwierdzam się w przekonaniu, że dopóki nie wyginie pokolenie over 45, to nici z tego. Nasi starsi mają w głowie tylko jedno. Marihuana to narkotyk! Narkotyk to zło! Zło to piekło! Piekło to diabeł! A diabeł jest przejebany. I kółeczko się zamyka.

Czy w Holandii rodzą się jakieś nienormalne dzieci? Chyba nie.

Oczywiście mówię tu teraz o Mary Jane, a nie o jakimś innym gównie, które robi siekę z mózgu, żeby nie było. Mamy gówniany rząd, który zabrania czegoś, o czym nie ma nawet pojęcia. Jedyną partią, która dałaby radę coś w tej materii zmienić to SLD (to właśnie za ich rządów degustatorzy mieli najlepiej), ale inne jej poglądy są takie, ze i tak na nich nigdy nie zagłosuję, a szkoda.


A przedawkowanie marihuany ( :suicide: ) można porównać do przedawkowania chleba. I jedno, i drugie nie występuje.

Wróć do „Hyde Park”