Mało kto pamięta, ale w Realu największym problemem Sneijdera nie był Perez ale on sam. Po niezłym pierwszym sezonie (a przede wszystkim początku), nadeszła groźna kontuzja. Potem Wesley się trochę zagubił, zaczęły się problemy rodzinne, imprezy, dziewczynki itp. Można by na to jeszcze przymknąć oko ale jego forma piłkarska była bardzo słaba. Do tego wieczne problemy z nadwagą. Dopiero Mourinho w Interze go ogarnął. Ciekawy jestem tylko czy pod okiem Beniteza też będzie tak fajnie.Salas11 pisze: Ale Ronaldo, Cannavaro czy Emerson po odejściu z Realu nie prezentowali już formy na miarę ich międzynarodowej renomy. Maćkowi chodziło o tych piłkarsko spełnionych po transferach z Realu. Gdyby Perez nie był tak zaślepiony marketingiem, nie sprowadzałby za niebotyczne pieniądze Kaki, tylko zostawił Sneijdera. Pomysł oddania Cambiasso do Interu też wyszedł bodaj jeszcze za jego kadencji i proszę. Za bezcen mamy topowego defensywnego pomocnika świata, który po prostu potrzebował czasu, zaufania i szans na grę. Sneijder zresztą tak samo. W pierwszym sezonie w Realu z tego co pamiętam Cuchu zagrał naprawdę dobrze.
A jeśli chodzi o VdV to wszyscy kibice Realu i tak na zawsze zapamiętają mu to.
No i zawsze ciepło wypowiada się o Realu...
EOT


