Ależ są. Wiadomo że im dłużej siedzi się w bukmacherce, tym mniej wierzy się w tzw pewniaki i poszczególne nietypowe rozstrzygnięcia spotkań nie zaskakują tak jak kiedyś. Wcale nie muszą się do owych sytuacji przyczyniać ekipy pokroju San Marino czy Luksemburgu, czyli piłkarskiego dna Europy. Należy odpowiednio interpretować zdarzenia, o ile Armenia sprawiła niespodziankę pewnie pokonując Słowację 3:1, mimo iż kadrowo dzielą obie ekipy lata świetlne, o tyle zwycięstwo Estonii w identycznym rozmiarze nad Serbami, i to na wyjeździe jak najbardziej kwalifikuje się do miana sensacji. Już samo postawienie "dwójki" przy tym zdarzeniu dałoby przepyszny kurs, a co dopiero hadicap 1:0? (pewnie nie było nawet takiej opcji u buków)czeher pisze:Dla mnie sensacji w dzisiejszej pilce juz nie ma (no chyba ze San Marino, Luksemburg wygra z brazylia badz hiszpania), niespodzianki sa i za to uwazam wczorajsze wyniki Bialorusi oraz Estonii ale Armenii juz nie, ze wzgledu ze grali u siebie



