No może jeszcze kilka minut po wejściu Pedro ale to były raczej pojedyncze zrywy.
Mam wrażenie że Messi dziś bardziej próbował dostrzec mamę na trybunach, ale jakoś za dużo podań też nie dostawał.
Mascherano przez 15 minut które grał nie zobaczył kartonika, co można uznać za plus



