Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: MGiggs » 19 paź 2010, 15:16

Roo w biografi pisał jak kocha żone jak uwielbia spędzać z nią czas po treningu,jakim to nie jest domatorem,jakim to się nie cieszy z dziecka. Rozumiem jego wybryki w burdelach, byl młody i głupi a to ze lubiał mocno starsze to jego problem i jego zobacznie, nie bądzmy aniołkami. Jednak wydawanie autobiografi i pieprzenie jakiś dziwek w momencie gdy żona jest w ciązy to szczyt podłości w stosunku do niej jak i czytelnikow ktory sprzedawał swoje kłamstwa. Teraz media przestały mu lizać rowa,przestały pisac o białym pele vel popularniejszy od Boga i okazało się ze Roo słabiutki psychicznie.

Dla mnie osobiści ikoną MU nigdy nie będzie, bo za taką uważam Giggsa czy rudego, w porównaniu z Keanem czy Cantona jest niedojarzalym smarkaczem bez jaj, piłkarsko daleko za swoim przyjacielem Ronaldo i nie zmieni to poprzedni swietny sezon. Za długo był świetą krową, za długo mu wmawiano że jest genialny, jest bardzo bardzo dobrym piłkarzem ale nie jest genialny jak Ronaldo czy wybitny jak Messi.Będzie go szkoda ale płakać za nim nie będe, wiem że w każdej lidze da sobie spokojnie rade a takie Jose z pewności się połasi na niego. Za dobrą kase może iść. Mam tylko nadzieje że nikt nie będzie go stawiał obok Keana czy Cantony...

Wróć do „Anglia”