Czasami mam wrażenie, że wszyscy sądzą iż medialne gwiazdy Czerwonych Diabłów mają coś do powiedzenia w klubie. Otóż nie! Tam jedynym wielkim i decyzyjnym jest SAF i dla niego nie ma znaczenia, czy ktoś nazywa się Keane, Ronaldo, Beckham czy Rooney. Prawda jest taka, że jak Szkot uzna iż czas pewnego grajka się kończy, to basta - czas na wystawienie delikwenta na listę transferową. Chyba nikt tak prostolinijnie nie potrafi sprzedawać gwiazd, a potem udowadniać wszystkim, że nie ma ludzi niezastąpionych.Kamil232 pisze:Cóż chyba dobrze skumałem i jeśli tak jest to Rooney okazuje się być bardzo małym człowiekiem...



