Ja wiem, że gdyby już jakimś cudem Liverpool miałby spaść to wróciłby jak bumerang śladem Juventusu czy nawet Newcastle, co do tego tym bardziej nie mam wątpliwości. Pominąłem tą kwestie niejako dlatego, że nie wierzę w samą możliwość spadku więc tym bardziej nie chciałem skupiać się na potencjalnej drodze powrotu LFC do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ale sezon bez derbów byłby... no sam nie wiem jaki, ale wyobraź sobie sezon bez waszego Gran Derbi. To zdecydowana strata, w końcu na te mecze czeka się cały rok.
A kibice Evertonu i bez tego mogą chodzić z podniesioną głową i w zasadzie to cały czas robią od dłuższego czasu. Kiepski początek sezonu tego nie zmienia.



